Opinie

Krystyna Grzybowska
Pierwszy obieg, drugi obieg Od tego może się przewrócić w głowie. I tym prorządowym, i tym, którzy uważają się za krytyków rządu. Pierwsi, to ten pierwszy obieg, „Gazeta Wyborcza”, „Polityka”, „Newsweek”, „Wprost”, TVN 24, Polsat i publiczna telewizja. I liczne pomniejsze media, których wymieniać nie warto. Ludzie tych mediów kierują się własnymi przekonaniami, celebryctwem i dobrze płatną posadą. Nie wątpię, że znaczna ich część nie popiera linii swoich mediów, ale „pan kazał, sługa musi”. No i ten strach przed utratą pracy. Jako zwolenniczka pluralizmu medialnego nie mam nic przeciwko istnieniu i linii politycznej mediów pierwszego obiegu, choć zdaję sobie sprawę, że w celu przeprowadzenia swojej woli uciekają się do kłamstwa, manipulacji i półprawdy. I mają poparcie elity rządzącej...
Wojciech Wencel
Czystość intencji Z dzieciństwa pamiętam Msze św. za Ojczyznę w gdańskim kościele św. Brygidy. Nie było nas wówczas więcej niż wiernych gromadzących się dzisiaj w warszawskiej archikatedrze. W wypełnionej po brzegi świątyni uobecniał się dokładnie ten sam duch, który jednoczy uczestników kolejnych smoleńskich miesięcznic. Wtedy też ludzie modlili się w milczeniu, homilie o tym, że nie da się zniszczyć prawdy, wywoływały burzę oklasków, a przy słowach pieśni: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” setki rąk wznosiły się w geście zwycięstwa. Msze w kościele św. Brygidy były dla mnie jednym z doświadczeń formacyjnych. Nieważne, że w tłumie musieli znajdować się również esbecy, a po którymś z nabożeństw na dziedzińcu plebanii Lech Wałęsa przekonywał do „finezyjnej” rozgrywki z...
Dawid Wildstein
Szkaradne pyski, złowrogie ślepia, owłosione racice Oczywiście ten koszmarny stan naszej ojczyzny nie pojawił się sam z siebie. Kim więc są winni? Kto jest za to odpowiedzialny? Kto wychyla się zza węgła każdego kolejnego felietonu Środy, połyskując złowrogo ślepiami, tocząc pianę z pyska i sycząc kolejne miazmaty bełkotu i kłamstwa, machając kudłatym ogonkiem? Tak, to oni, zaplute karły reakcji ubrane w groteskowe stroje i grymasy, trzymające nasze polskie społeczeństwo w swoich owłosionych łapach i ciągnące je w stronę upadku, zacofania i bananowych republik. Rozejrzałem się wkoło przestraszony, licząc, że może wizja ta jest zbyt apokaliptyczna. Niestety, zewsząd osaczyły mnie te szkaradne pyski, złowrogie ślepia i owłosione racice. Jednak Magdalena Środa miała w pełni rację....
Ryszard Czarnecki
Cztery dni i sprzeczne wizje Charakterystyczna, choć do przewidzenia była reakcja mainstreamowych mediów w Polsce. Piątkową decyzję z udziałem Donalda Tuska przyjęto bardzo ciepło i bezrefleksyjnie. Wystąpienie, które miał cztery i pół dnia później przyjęto jeszcze bardziej ciepło i równie bezrefleksyjnie. Pies z kulawą nogą ani przy ul. Czerskiej (Agora, „Gazeta Wyborcza”, gazeta wyborcza.pl, TOK FM), ani przy ul. Wiertniczej (TVN, TVN 24) nie zauważył, a może i nie chciał zauważyć, że są to rzeczy zgoła się wykluczające. Ale mainstreamowe media to nie aptekarze i takimi „detalami” głowy sobie nie zawracają. Przy okazji pożegnania z Afryką, przepraszam – z Europą, a właściwie z polską prezydencją w Unii Europejskiej, podczas debaty w europarlamencie deputowani z Platformy...
Ryszard Czarnecki
Wyroki Berlina i Paryża A ja się nie ucieszyłem. Dymisje socjalistycznego rządu Grecji i centroprawicowego rządu Włoch są bowiem przykładem, jak Unia Europejska ogranicza suwerenność poszczególnych krajów. Papandreu Jeorios to dla mnie ani brat, ani swat, choć miło wspominam dwa dni spędzone z nim przed 13 laty (jeden w Atenach na oficjalnych rozmowach, drugi na jednej z greckich wysp już czysto rekrea- cyjnie) – ale wymuszenie dymisji szefa rządu niepodległego państwa jest czymś doprawdy nie do przyjęcia. Nie mówię tego przez pryzmat narodowej solidarności z politykiem, w którego żyłach płynie polska krew (pradziadek ekspremiera i nasz krajan z Wilna Pan Mineyko spoczywa na Rossie), nie jestem też fanem Berlusconiego: nie podobały mi się jego umizgi do Moskwy i żebranie u Rosjan o...

Pages