Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Fiasko ukraińskiej kontrofensywy. Co dalej z wojną?

Dodano: 04/01/2024 - Numer 209 (01/2024)
FOT. YAKIV LIASHENKO PAP EPA
FOT. YAKIV LIASHENKO PAP EPA

Wszystko poszło nie tak, jak powinno. To nie tylko teza „Washington Post” z opublikowanej 4 grudnia obszernej analizy poświęconej rozpoczętej w czerwcu kontrofensywie Kijowa w wojnie z Rosją. Na źródła fiaska tej operacji wskazuje też były naczelny dowódca sił zbrojnych Ukrainy generał Wiktor Mużenko w rozmowie z BBC. Zaś „Wall Street Journal” zapowiada ciężki dla Ukraińców 2024 rok. Kolejne duże działania zaczepne? Później.

W pierwszych dniach czerwca, gdy ukraińskie siły zbrojne rozpoczynały kontruderzenie w obwodzie zaporoskim, zakładano, że już w ciągu pierwszej doby uda się im przesunąć 14 km w głąb rosyjskich pozycji i dotrzeć do miejscowości Robotyne. Miał to być wstęp do natarcia na Melitopol i przerwania linii zaopatrzeniowych wroga podczas operacji, której cel stanowiło przebicie się do wybrzeża Morza Azowskiego, a co za tym idzie, odcięcie Krymu. W rzeczywistości Robotyne opanowano dopiero po trzech miesiącach wyczerpujących walk. W ciągu niemal pół roku Ukraińcy zdołali przesunąć się o zaledwie 19 km i wyzwolić kilka miejscowości – zauważa „Washington Post”.

Co zawiodło?

Długo oczekiwana kontrofensywa nie zrealizowała celów na żadnym z odcinków. „Działania zmierzające do przerwania w obwodzie zaporoskim lądowego korytarza łączącego Krym z Rosją zakończyły się fiaskiem. Wojska ukraińskie natrafiły na budowane przez ponad rok umocnienia i pola minowe. Długotrwałe, okupione dużymi stratami w żołnierzach i sprzęcie przełamanie pierwszego

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze