RZEŹNIK Z ARGENTYNY

Już mię nie ujrzysz, bałwanie.
Wziąłem twoją szablę i odziewanie,
Bo jak wiesz – noc i mróz gniecie.
Potem wyrzucę te paskudztwo na śmiecie.
Bo coś brzydko od niego śmierdzi.
Tylko proszę, niech baryń za to nie sierdzi.

– taki złośliwy wierszyk wypisał kredą na ścianie 19-letni Stach Bałaszewicz, bohater powieści Czarnyszewicza „Nadberezyńcy”. „Bałwanem” był rosyjski komendant, który umieścił go w areszcie. Po uwolnieniu się Stach ukradł płaszcz swojego prześladowcy i zostawił mu cytowany list pożegnalny. Nastolatek ma w powieści wiele cech samego jej autora, który w młodości walczył w wojnie polsko-bolszewickiej.

Czarnyszewicz dość...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: