Mińsk balansuje na krawędzi niebezpiecznej eskalacji

Nie tak dawno Mińsk zdobywał punkty w polityce zagranicznej, pozycjonując się jako siła na rzecz stabilności regionalnej; przeciwwaga dla agresywnej Rosji. Dziś niechęć Moskwy do uwikłania się w poważniejsze konflikty z NATO pod wpływem kaprysu jej sojusznika może być jedynym czynnikiem powstrzymującym Łukaszenkę – pisze Artiom Szrajbman. Tekst tego znanego białoruskiego analityka opublikowany został na stronach Moskiewskiego Centrum Carnegie 12 sierpnia 2021 roku.

Przez rok od kontestowanych wyborów prezydenckich na Białorusi, Alaksandr Łukaszenka zmiażdżył swych oponentów w kraju i wielokrotnie podsycał rzekome zagrożenie z zagranicy, aby zmobilizować swój aparat państwowy i wiernych mu jeszcze zwolenników. Teraz Mińsk stworzył kryzys migracyjny na swych granicach zachodnich z sąsiadami w odpowiedzi na ich wsparcie dla białoruskiej opozycji i zachodnich sankcji. Biorąc pod uwagę skłonność do eskalacji ze wszystkich stron, sytuacja może łatwo wymknąć się spod kontroli. 

Problem z migrantami

Mińsk nie robił wcale tajemnicy z tego, że otworzył przysłowiowe śluzy na sąsiednią Litwę dla imigrantów pochodzących z Iraku i innych krajów Bliskiego Wschodu. Jego rozumowanie było takie, że wcześniej chronił UE przed napływem migrantów, ale teraz, kiedy Zachód nałożył surowe sankcje na Białoruś, nie ma powodu, by nadal oferować tę ochronę. Wilno przez kilka miesięcy przyjmowało migrantów, aż pojawiły się problemy: zamieszki

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze