Putin walczy o życie

Coraz bardziej agresywna postawa Rosji i przynajmniej jak na razie coraz większa bezradność państw zachodnich może być odebrana jak wzrost potęgi imperium rosyjskiego. Tymczasem prawda jest dokładnie odwrotna: Rosja walczy o utrzymanie resztek mocarstwa i bez tej walki Putin dla elit rosyjskich byłby już kompletnie przegranym. Nie zmienia to faktu, że dla sąsiadów Rosji i terenów uznanych za ich strefy wpływów stwarza to dzisiaj ogromne zagrożenia. 

Rosja od czasu konfliktu z Chinami w latach 60. nieustannie zmniejsza zakres swoich wpływów. Dzisiaj nikomu, tak jak było to ponad pół wieku temu, nie przyjdzie do głowy, że Państwo Środka mogłoby zostać zdominowane przez Rosję. O odwrotnej sytuacji mówi się nieustannie. Puste tereny Syberii są zasiedlane przez imigrantów z Chin i cieszy się to cichym wsparciem Pekinu. Nawet to, że Moskwa jest dzisiaj w taktycznym sojuszu z Pekinem, nie zmienia faktu, że ostatecznie ekspansja Państwa Środka będzie się odbywać kosztem Kremla. Rosja traci na rzecz Chin swoje wpływy w Azji i Afryce. Szczególnie niebezpieczna jest dla niej sytuacja w Azji, gdyż dawne republiki sowieckie mogą okazać się miękkim podbrzuszem południowych granic kraju świata. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda na Kaukazie. Turcja, która praktycznie wymówiła USA sojusz, ani myśli stać się wasalem Rosji. Raczej patrzy chętnie na odbudowę swoich wpływów w części Azji i Afryce Północnej. To generalnie zawsze będzie odbywało się kosztem Kremla.

     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze