O wolność słowa w cyberprzestrzeni

Uczestnicy zorganizowanej 25 marca w serwisie społecznościowym Albicla.com konferencji o wolności słowa podkreślili, że lewicowy sojusz polityki i wielkiego biznesu doprowadził do niebezpiecznej cenzury. W szczególny sposób wykorzystano media społecznościowe. – Algorytmy sprawiają, że ludzie zmieniają swoje zachowania – mówił Maciej Kożuszek, dziennikarz „Gazety Polskiej”.

25 marca odbyła się konferencja online „Cyber Free Speech Summit Warsaw 2021”. Zorganizowały ją media Strefy Wolnego Słowa oraz działająca w Parlamencie Europejskim grupa Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR). Wydarzenie dotyczyło problemu ograniczania wolności słowa i cenzurowania konserwatywnych poglądów w cyberprzestrzeni. Polscy i zagraniczni goście pierwszego panelu dyskusyjnego (z dwóch) mówili m.in. o źródłach cenzury wymierzonej w konserwatyzm. 

Neomarksizm

Widzów śledzących konferencję online przywitał Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. Na początku głos zabrał prof. Ryszard Legutko, europoseł Prawa i Sprawiedliwości i frakcji EKR. – Przed trzema, czterema dekadami można było powiedzieć dużo więcej niż teraz. Jest to z całą pewnością paradoks, zważywszy na to, że wszystkie rządy i instytucje konsekwentnie twierdzą, iż są zdeterminowane do obrony zasad wolnego słowa – mówił. Zwrócił uwagę, że mogłoby się wydawać, iż wolność słowa jest „uświęconym prawem, uświęconą zasadą w społeczeństwie dnia dzisiejszego”. –

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze