Kryzys męskości?

FOT.ADOBE STOCK
FOT.ADOBE STOCK

Dziś trudno zdefiniować, na czym tak naprawdę polega męskość. Sami mężczyźni gubią się w swoich rolach i nie wiedzą, czego się od nich oczekuje. Zróżnicowanie nacisków, jakim są poddawani, spowodowało u nich problemy z tożsamością.

Współczesny mężczyzna jest jak ślimak bananowy” – stwierdził kilka lat temu w wywiadzie dla „Newsweeka” znany psycholog społeczny Philip Zimbaro. I dodał, tłumacząc, co ma miał na myśli: „Ślimak bananowy to taki żółty obły robal, który je co popadnie na swojej drodze, ale generalnie porusza się bardzo wolno i nie ma żadnego celu, robi wrażenie, jakby nie zmierzał w żadnym konkretnym kierunku”. Przyznać trzeba, że to słowa mocne i stawiające współczesnego mężczyznę w niezbyt korzystnym świetle. Czy jednak wizerunek współczesnego mężczyzny rzeczywiście uległ ostatnimi czasy aż tak wielkiej dewaluacji? Czy istotnie można mówić o współczesnym kryzysie męskości? A może kryzys ogarnął jedynie obowiązujący dotychczas paradygmat męskości, nie zaś ją samą, w związku z czym trzeba jedynie zaktualizować i zredefiniować samo pojęcie?  

 „Męskość” – pojęcie rozmyte

„Słownik języka polskiego” określa męskość jako „ogół cech właściwych mężczyźnie, charakterystycznych dla mężczyzny”. Może być ona jednak definiowana w różny sposób i postrzegana z rozmaitych perspektyw. Stosunkowo łatwo jest rozpatrywać męskość w ujęciu biologicznym – można określić ją jako realizację, w ciągu całego życia, tego, co

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze