Pułapki współczesnego feminizmu

fot._radek_pietruszka_pap
fot._radek_pietruszka_pap

W założeniach swych feminizm był słuszną walką z niesprawiedliwością i upokarzającymi kobiety stereotypami. Niestety walka o równe prawa kobiet przerodziła się w pewnym momencie w walkę z tradycyjnym modelem rodziny, istotą kobiecości, macierzyństwa oraz stała się pretekstem do propagowania wolności seksualnej. Madeleine Albright powiedziała kiedyś: „W piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie wspierają innych kobiet”. Jej słowa nie straciły na aktualności, musimy jednak zadać sobie pytanie, czy każde z haseł postulowanych przez pewne grupy kobiet, a przede wszystkim sposób ich artykułowania, wyraża myśli i pragnienia wszystkich kobiet? Trudno wszak łączyć się z głosem i zrozumieć panie określające się mianem współczesnych feministek, chcących być sumieniem wszystkich kobiet, zachowujących się i wyrażających w sposób, który godzi w istotę bycia kobietą, istotę kobiecości wręcz zatracający. Trudno też oprzeć się wrażeniu, że niektóre z nich traktują „społeczną misję” jako sposób realizacji własnych interesów albo zapominają o tym, że celem feminizmu nie jest sam feminizm, lecz dobro kobiet. Z dziejów feminizmu Według najprostszej słownikowej definicji feminizm to ruch na rzecz prawnego i społecznego równouprawnienia kobiet. Sam termin po raz pierwszy został użyty w 1895 roku i rozumiano go jako ogół działań i zachowań wyrażających wszelkie idee związane z emancypacją kobiet. Badacze tematu wyróżniają trzy jego etapy, tzw. fale

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze