Trump i Polacy

fot._marcin_pegaz_gazeta_polska
fot._marcin_pegaz_gazeta_polska

Polskę i Polaków łączy dziś z projektem politycznym o nazwie Donald Trump szczególna relacja. Wzrost bezpieczeństwa, militarnego i energetycznego, wzmacnianie polsko-amerykańskiego sojuszu nie byłyby możliwe, gdyby w Białym Domu zasiadał inny polityk. Z kolei wiele projektów politycznych Donalda Trumpa nie byłoby możliwych bez Polski i Polonii. Gdy w 2016 roku do wyścigu o prezydenturę stawali Donald Trump i Hillary Clinton, większość publicystów w Polsce, także tych piszących dla mediów prawicowych, uznawała albo że trudno określić, który z kandydatów byłby dla Polski lepszy, albo wręcz że bezpieczniejszym wyborem byłaby Hillary Clinton. Według tej narracji, Clinton miała być dla Polski „mniejszym złem”, bo jako doświadczona polityk byłaby bardziej przewidywalna niż Trump i nawet jeśli ideologicznie byłoby nam z nią nie po drodze, to pewnie zrobiłaby dużo mniej szkód niż miliarder celebryta, bawiący się w politycznego przywódcę. 2016 – kluczowe zwycięstwo Polski Ta argumentacja już wtedy wydawała się w wysokim stopniu ułomna. Fakt, że Barack Obama był zawodowcem, nie uchronił Polski przed zatrzymaniem projektu tarczy antyrakietowej i resetem w stosunkach USA–Rosja, który doprowadził do wojny na Ukrainie. Z dzisiejszego punktu widzenia stawianie wówczas na Clinton wydaje się całkowicie absurdalne i jasne jest, że dla powodzenia projektu Dobrej Zmiany zwycięstwo Trumpa w 2016 roku było równie ważne, jak dwa zwycięstwa wyborcze w Polsce w

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze