Kapłan, który odważnie wyznawał wiarę

Ksiądz Blachnicki był tytanem pracy duszpasterskiej, wielkim organizatorem, człowiekiem o niezwykłej energii, dysponującym niespotykaną siłą charakteru, dla którego nie było rzeczy niemożliwych do zrealizowania, o ile miały służyć Bogu i ludziom. Należał też do najbardziej prześladowanych i znienawidzonych kapłanów w czasach PRL-u – komuniści bali się jego ogromnego wpływu na wychowanie polskiej młodzieży w duchu wolności i solidarności. 

W przyszłym roku będziemy obchodzili 100. rocznicę urodzin księdza Franciszka Blachnickiego, twórcy Oazy, Ruchu Światło-Życie. Bez względu na to, jak oceniamy ten ruch pod względem teologicznym, co jest sprawą nie bez znaczenia, szczególnie dla tradycjonalistów Kościoła katolickiego, nie można nie zauważyć, że w latach 70. i 80. ubiegłego wieku odegrał on bardzo ważną rolę w kształtowaniu postaw moralnych, patriotycznych, świadomości polskiej młodzieży. Zmienił oblicze Kościoła katolickiego w Polsce. Nawet tradycjonaliści Kościoła katolickiego, powątpiewający w trwałość religijności budowanej na emocjach w Oazie, obawiający się o protestantyzację katolicyzmu, widzą w tej formie duszpasterstwa fenomen. Ksiądz Blachnicki korzystał z doświadczeń zachodnich ruchów odnowy Kościoła – przenosił na grunt katolicki sprawdzone metody w protestanckich ruchach ewangelizacyjnych, głównie w Ruchu Agape. Twórca Ruchu Światło-Życie, kapłan o charyzmatycznej osobowości, wielkiej odwadze, uważany jest za prekursora nowoczesnego duszpasterstwa w Polsce i na świecie w czasach posoborowych. W latach 70. metody te uznawane były za rewolucyjne, budziły opór w ówczesnym polskim Episkopacie, dzisiaj trudno sobie bez nich wyobrazić Kościół.
Franciszek Blachnicki odnalazł Boga, przebywając w celi śmierci katowickiego niemieckiego więzienia, oczekując na wykonanie wyroku przez ścięcie gilotyną. 17 czerwca 1942 roku przeżył nawrócenie, dzień ten kilkadziesiąt lat później nazwał najważniejszym w życiu dniem swoich narodzin. W...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: