Niczego dobrego z tego nie będzie

Póki co wszyscy są zajęci koronawirusem. Putin może więc planować nową wojnę – mówi Jurij Felsztinski, doktor historii, autor wielu opracowań z historii Rosji, współautor z Aleksandrem Litwinienką książki „FSB wysadza Rosję” o roli FSB w zamachach terrorystycznych w Moskwie i Wołgodońsku w 1999 roku. Obecnie mieszka w USA. Wywiad z nim ukazał się 31 marca 2020 roku na rosyjskim niezależnym portalu Kasparov.ru.

Specoperacja z przyjęciem poprawek do konstytucji płynnie przeszła w specoperację walki z koronawirusem. Obywatele nie zawsze rozumieją motywy decyzji podejmowanych przez władze. Co Pańskim zdaniem obecnie dzieje się w Rosji?

Nic dobrego. I nic dobrego tam nie będzie. Proszę mnie źle nie zrozumieć. To ogromny kraj, w którym żyje 146 mln ludzi. Każdy z nich ma swoje życie, wielu jest szczęśliwych, tak jak szczęśliwi byli ludzie – oczywiście nie wszyscy – w Związku Sowieckim. W Rosji już dawno wszystko się wydarzyło. Dawno – to znaczy 20 lat temu, w 2000 roku. Nieduża grupa ludzi przejęła i uzurpowała władzę w kraju i do dziś ją dzierży, podporządkowując swoim interesom życie pozostałej ludności. Jedni uważają tych uzurpatorów za złodziei, drudzy – za bandycką mafię, inni – za zbirów ze służb. Jeszcze inni widzą w nowej władzy elementy pierwszego, drugiego i trzeciego. Nie wiadomo więc, jak nazwać tę władzę. Kiedy żyłem w ZSRS i byłem studentem, miałem 17–20 lat, większość moich kolegów z roku, nawet ci najmądrzejsi, nie interesowała się życiem kraju. Myśleli wyłącznie o sobie. To uważało się za normę. Co więcej, interesowanie się życiem kraju było niebezpieczne, dlatego że do głowy zaczynały przychodzić pytania, na które szukanie odpowiedzi było ryzykowne. Zacząłem je sobie zadawać i w efekcie w styczniu 1978 roku w wieku 21 lat wyjechałem z kraju, rozumiejąc, że inaczej mnie posadzą. Wydaje mi się, że dziś w Rosji jest podobna sytuacja. W wielu wymiarach jest lepsza niż była w ZSRS. Dziś jest gospodarka rynkowa, są otwarte...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: