Nowy model

Zmiany gospodarcze wywołane pandemią koronawirusa ostatecznie, mimo ogromnych problemów, będą miały dla Polski i większości świata bardzo pozytywny charakter.

Premier Mateusz Morawiecki przy okazji debaty nad tarczą antykryzysową mówił o potrzebie nowego modelu gospodarczego. Oczywiście sama walka z postępującym kryzysem gospodarczym wymaga potężnych zmian w finansach publicznych. Ale rzecz ma szerszy charakter i warto zauważyć ten moment, bo to, co się dzieje, dla gospodarki i społeczeństw ma historyczne znaczenie. Oczywiście pierwszą zmianą będzie upadek czy poważne problemy jednych gałęzi gospodarki i rozwój innych. Gołym okiem widać burzliwą ekspansję internetu, całego sektora e-commerce i oczywiście branży farmaceutycznej. To wszystko nie skończy się wraz z pandemią, wręcz przeciwnie – sukces tych branż zachęci inwestorów do przesuwania tam kapitału. Ważniejsza jednak jest zmiana zachowań ludzi. Nauczyliśmy się lepiej wykorzystywać internet, a wojna o sieci telekomunikacyjne będzie równie twarda jak kiedyś walka o nowe złoża surowców. Potężnego kopniaka otrzymał cały przemysł naftowy. Zapotrzebowanie na ropę w większości wróci, ale ten przemysł słusznie będzie zaliczany do ryzykownych branż. Znakiem czasu jest fuzja Orlenu, Lotosu i Energi. Wielkie koncerny będą dywersyfikowały produkcję źródeł energii w zależności od potrzeb i możliwości rynku.

Jeszcze ciekawsze będą zmiany w sposobie organizacji pracy. Wiele firm doskonale sobie poradziło na home office. To pokazuje, że inwestycje w kosztowne biura mają ograniczony sens. Pomijam konieczność dojazdu, co generowało i koszty, i stratę czasu. Zmiany może nie będą tu radykalne, ale jednak przyspieszą. Były nieuniknione, ale dzięki pandemii przeskoczyliśmy co najmniej o dekadę. Oczywiście trochę inaczej zaczęliśmy korzystać z mediów – przykład „Gazety Polskiej”, która miała czytelników przyzwyczajonych do kupowania w kioskach. Obecnie ponad 10 proc. przeszło na prenumeratę...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: