Co w sercu, to i w gębie – a płochliwa nie jest

Polskie kobiety, żony i matki, przedstawicielki „słabej” rzekomo płci potrafiły zawsze zadziwiać moralną i psychiczną siłą w obronie wiary i polskości. To nie truizm, że czerpały ją także, a może przede wszystkim, z wierności swym mężom i z ich wiernej miłości i szacunku. 

Feministki lubią oskarżać Kościół o poniżanie kobiet i wielowiekowe podtrzymywanie dyskryminacji płci pięknej. W czasach, gdy historia znana jest słabo i powierzchownie, a popularyzowane są wszelkie możliwe mity historyczne, nie pamięta się, że tak naprawdę to dopiero chrześcijaństwo wydobyło kobiety ze stanu poniżenia. Wtrącał je i utrzymywał w nim w dawnych cywilizacjach męski despotyzm....
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: