W Polsce nie ma czegoś takiego jak prorosyjska prawica

W Polsce jest, owszem, grupa polityków wywodzących się ze środowiska pana Romana Giertycha, która próbuje wykorzystać polską myśl patriotyczną do zbudowania prorosyjskiej prawicy. Ale ta manipulacja nigdy nie udawała się w przyszłości i nie uda się także teraz. W Polsce nie ma podstaw do powstania prorosyjskiej prawicy. Nie ma prorosyjskiej myśli niepodległościowej, bo obecna, współczesna Rosja jest formacją kontynuującą doświadczenia sowieckie. Jest rządem wywodzącym się wprost z aparatu sowieckiego. Blisko 90 proc. ludzi podejmujących najważniejsze decyzje w aparacie rosyjskim to ludzie z komunistycznych służb, ci, którzy mordowali Polaków, niszczyli polskość, dla których polskość jest największym wrogiem – z ministrem Antonim Macierewiczem rozmawia Piotr Lisieiwcz.

Powiedział Pan o młodych wyborcach Konfederacji: „Młodzież, która na nich głosowała, to najlepsi synowie i córki polskiej ziemi. To są ludzie bardzo patriotyczni, tylko z małym rozeznaniem rzeczywistości”.
To się odnosiło przede wszystkim do tej młodzieży, która stworzyła Marsz Niepodległości. To naprawdę wielka manifestacja polskości, patriotyzmu i woli niepodległości. Inicjatorami marszu byli ludzie, którzy potem niestety zostali z tej struktury wyeliminowani i została ona przejęta przez kogoś innego. Ale ich dorobek pozostał. Wielu nie pamięta dziś, że to dramat smoleński spowodował to przebudzenie się patriotyzmu wśród polskiej młodzieży, po latach niszczenia go, próbach wyeliminowania go z myślenia młodych ludzi.

Przed 10 kwietnia 2010 roku w marszach 11 listopada brało udział tylko po kilkaset osób.
Bo to Smoleńsk spowodował zrozumienie przez młodzież, że coś nieprawdopodobnego się z Polską dzieje. Że mamy do czynienia z jakimś państwem fikcyjnym, pozornym, które niby ma być niepodległe, ale jest nim tylko na papierze, bo tak naprawdę jesteśmy cały czas w cudzych rękach. Że los polskich przywódców, ale i całego...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: