INTELIGENCJA POKRYTA SOWIECKIM POKOSTEM

Czy może być coś bardziej irytującego jak niedorozwinięty prymityw powleczony pokostem pseudokultury i pseudocywilizacji? Ów niewczesny, tani, sowiecki pokost, którym posmarowano tu ludzi – po uprzednim wmówieniu w nich oczywiście, że są gotowi, cywilizowani i kulturalni – odebrał im rozpęd w dążeniu do rzeczywistej kultury.

Oni – ta jakaś sowiecka inteligencja – na każdym kroku unikają ostentacyjnie wszelkiego zetknięcia się z nami. To pewne, że i my nie szukamy ich towarzystwa, obserwujemy ich jednak tak samo, jak oni obserwują nas, gdy pociągi nasze stoją czasem długo bok w bok koło siebie.

Zadufałość chamstwa przeświadczonego, że osiągnęło szczyty...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: