Służby specjalne, które przejęły władzę w Rosji, nie są przez nikogo kontrolowane

Tej jesieni minęło równo 20 lat od serii zamachów bombowych na bloki mieszkalne w Rosji. Blisko dwa lata później Aleksandr Litwinienko i Jurij Felsztinski wydali książkę, w której twierdzili, że zamachy to prowokacja FSB i Putina. Litwinienkę zamordowali w 2006 roku agenci rosyjscy. Felsztinski nadal żyje na emigracji. Niedawno udzielił wywiadu czeskiemu dziennikowi „Denik N”.  Treść tego wywiadu zamieszczono też 19 października 2019 roku na stronie internetowej Echo Rosji. Publikujemy jego obszerne fragmenty. Po przeczytaniu Pańskiej książki „FSB wysadza Rosję” [polskie wydanie ma tytuł „Wysadzić Rosję” – przyp. tłum.], można już do końca życia nie zasnąć. Pan śpi dobrze? Z poprawką na wiek – tak. Inna sprawa, że napisałem dużo książek. Zwykle z momentem publikacji temat się kończy. Stawiasz kropkę i w bezpośrednim sensie, i w przenośni. A z „FSB wysadza Rosję” było inaczej. Postawiliśmy kropkę, opublikowaliśmy książkę – w Rosji w sierpniu 2001 roku w specjalnym wydaniu „Nowej Gazety” – i wtedy wszystko się zaczęło.Dlaczego czytelnik powinien wierzyć we wszystko, co piszecie w książce? Niektóre twierdzenia przypominają konspirologię, a nie dowody. Napisaliśmy książkę w 2001 roku. Minęło blisko 20 lat, i 20 lat od momentu wysadzenia w Rosji domów we wrześniu 1999 roku, czemu poświęcona była książka. W tym czasie nie pojawiły się jakiekolwiek dowody zaprzeczające naszej teorii i naszym twierdzeniom. Nawet według wersji FSB w zamachach nie
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze