Hokejowy kij złamany w Katyniu

„Zawsze mówiłaś, że przestrzegam zasad obowiązujących w sporcie, niczym rycerz swego kodeksu. To prawda. Wychowano nas w duchu fair play i uczono poszanowania przeciwnika. To, co z nami uczyniono, nie podlega żadnym zasadom” – pisał hokeista Aleksander Kowalski w liście do żony Janiny z obozu w Kozielsku. Porucznik Kowalski był dwukrotnym olimpijczykiem, wicemistrzem Europy, a przede wszystkim prekursorem hokeja na lodzie w Polsce, jednym z najlepszych polskich zawodników w historii tej dyscypliny. „Januś, pilnuj Smolusków [dzieci – przyp. P.L.] i siebie, o mnie myśl tak, jak powinno się myśleć, o żołnierzu” – sprowadzał jej rozpacz do właściwych żonie żołnierza Rzeczypospolitej...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: