Zabójstwo dziewczynki w Saratowie. Rosja nie chroni obywateli

Liza była uczennicą trzeciej klasy. 9 października o godzinie 7.30  wyszła z domu – do szkoły miała zaledwie 500 metrów. Jak się później okazało, nie dotarła na lekcje. Kiedy nie wróciła do domu, matka zawiadomiła policję. Natychmiast ruszyły zakrojone na dużą skalę poszukiwania – wszak w Saratowie w ostatnim czasie nie brakowało zaginięć dzieci. Martwą dziewięciolatkę znaleziono po dwóch dniach w jednym z garaży niedaleko szkoły. Szybko zatrzymano podejrzanego o zabójstwo. Niemal od razu się przyznał.

Podczas przesłuchania, a potem czynności śledczych na miejscu zbrodni, 35-letni Michaił Tuwatin szczegółowo opowiedział przebieg zdarzeń. Zeznał, że kilka...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: