Guwernanci XXI wieku

Jak wynika ze statystyk, możliwość nauczania dzieci w domu staje się dla rodziców coraz bardziej kusząca. Dlaczego? Czy nauka w domu rzeczywiście jest lepszym rozwiązaniem niż obowiązek szkolny realizowany w tradycyjnej szkole? Wypisać dziecko z systemu oświaty – myśli o tym wielu rodziców rozczarowanych edukacją szkolną swoich dzieci. I coraz więcej naprawdę na to się decyduje. Edukacja w domu nie jest w Polsce popularna, jednak liczba jej zwolenników z roku na rok rośnie. W 2014 roku w domu uczyło się około 5 tys. uczniów, w 2016 uczących się w domu było już 7,5 tys. dzieci, a w 2018 ich liczba wzrosła do około 14 tys.Możliwe alternatywy Różne są  modele nauki w domu.  Najczęściej praktykowany jest homeschooling, a coraz większą popularnością cieszy się także unschooling, którego jedną z odmian jest worldschooling.  Hemeschooling to dosłownie „domowe szkolenie”, polegające na tym, że obowiązek szkolny realizowany jest w warunkach domowych. W Polsce na edukację domową (określana skrótowo ED) pozwala ustawa o systemie oświaty z 7 września 1991 roku z późniejszymi zmianami, mówiąca o „realizacji obowiązku szkolnego poza szkołą”. Każdy rodzic ma bowiem prawo decydowania o formie edukacji swojego dziecka, zgodnie z tym, co mówi polska Konstytucja: „Rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne”. Zgodnie z aktualnymi przepisami wniosek rodziców o pozwolenie na realizację obowiązku wychowania przedszkolnego, obowiązku
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze