Powrót Martina i seksiści w PE

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w Niemczech zostały najpierw ogłoszone wielkim preludium do podziału na Niemcy zielone (Zieloni) i Niemcy niebieskie (AfD), z granicą przebiegającą umownie w miejsce dawnego Muru Berlińskiego. Następnie wszczęto alarm, że stare partie ludowe – CDU i SPD – są w odwrocie, że obie okazały się skansenami politycznymi absolutnie niezdolnymi do zawalczenia o młodego wyborcę, kółkami zainteresowań z niknącą w oczach liczbą członków i fanów. Na jesieni być może przyjdzie im za to zapłacić kolejnymi stratami, a może wywróceniem do góry nogami koalicyjnego układu i wpuszczenia do gabinetów zielonego żywiołu.

Teraz odbędzie się polowanie na winnego katastrofy. W CDU winna jest Annegrat Kramp-Karrenbauer, w SPD Andrea Nahles. Obie panie okazały się zbyt słabe. Jeżeli ktoś do tej pory zarzucał Angeli Merkel biedermeierowski styl i wizerunek, to powinien spojrzeć bardziej krytycznym okiem na AKK i AN. Obie panie prześcigały się w braku pomysłów. Na siebie, na Niemcy, na wszystko. Kampanie wyborcze koalicyjnych partii były nudne. Oferta programowa atrakcyjna tylko dla żelaznego elektoratu, któremu dobrze się żyje w każdych warunkach i który nie przepada za zmianami. Co jednak z tymi, którzy mają dość duopolu? Odpłynęli. I to w większości do Zielonych, czyli partii byłych luzaków w dżinsach i tenisówkach, a dziś mieszczańskiego klubu dyskusyjnego rozważającego zagrożenia dla klimatu, wymieniającego się najnowszymi zdjęciami Grety Thunberg, zanurzonymi w filozofii Fridays for Future i ograniczeń CO2 oraz dylematem: czy po śmierci piękniejszym ukłonem w stronę Matki Ziemi będzie skompostowanie ciała z kawałkami mchu i drewna, czy jednak przerobienie go na diamencik. Taki diamencik nie brudzi i nie szkodzi, tylko siedzi sobie grzecznie w oprawie z pleksiglasu na kominku, można go też zawiesić na szyi jak kunsztowną biżuterię. Małe, a cieszy. Może gdyby CDU i SPD zrobiły sobie więcej zdjęć ze strajków z zatroskaną...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: