Powrót Martina i seksiści w PE

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w Niemczech zostały najpierw ogłoszone wielkim preludium do podziału na Niemcy zielone (Zieloni) i Niemcy niebieskie (AfD), z granicą przebiegającą umownie w miejsce dawnego Muru Berlińskiego. Następnie wszczęto alarm, że stare partie ludowe – CDU i SPD – są w odwrocie, że obie okazały się skansenami politycznymi absolutnie niezdolnymi do zawalczenia o młodego wyborcę, kółkami zainteresowań z niknącą w oczach liczbą członków i fanów. Na jesieni być może przyjdzie im za to zapłacić kolejnymi stratami, a może wywróceniem do góry nogami koalicyjnego układu i wpuszczenia do gabinetów zielonego żywiołu.

Teraz odbędzie się...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: