I nie opuszczę Cię aż do rozwodu…

Dane, czy też raczej to, co za nimi stoi, są niepokojące. W Polsce notuje się wciąż wysoki wskaźnik rozwodów w porównaniu z ilością zawieranych małżeństw, a tendencja ta utrzymuje się od kilku lat i nic nie wskazuje na to, by miała ulec zmianie.

Z danych GUS wynika, że w 1950 roku rozwiodło się około 11 tys. par, w 2000 – 43 tys., od kilkunastu lat liczba rozwodów utrzymuje się na poziomie około 65 tys. rocznie. Z badań prof. Dominiki Maison wynika, że w dużych miastach przypada dziś 439 rozwodów na 1000 zawartych małżeństw. To przecież prawie co drugi związek.

Wzrost społecznej akceptacji
Dlaczego trwałe i spełnione małżeństwo...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: