Polskie Orły i Orlęta

We wszystkich zrywach niepodległościowych, gdy ojczyzna była zagrożona i ważyły się jej losy, do walki stawała polska młodzież, stawały nawet dzieci. Młodzi ludzie dzielnie walczyli w powstaniach listopadowym, styczniowym. W latach 1918–1920 Orlęta Lwowskie odwagą dorównywały dorosłym obrońcom miasta. A w podziemiu niepodległościowym w czasie okupacji niemieckiej i w powstaniu antykomunistycznym niezłomni młodzi chłopcy i dziewczęta przedwcześnie składali ojczyźnie, za którą  walczyli, daninę życia.

Musicie mieć w sobie coś z orłów. Pamiętajcie – orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko kard. Stefan Wyszyński, Gniezno, 1966 rok.

Zdaniem rosyjskiego historyka, zajmującego się analizą statystyczną powstania styczniowego, W.M. Zajcewa, ponad 38 proc. represjonowanych za udział w powstaniu styczniowym na terenach Królestwa Polskiego stanowiły osoby w wieku od 15 do 20 lat.
Niezwykłym przykładem patriotyzmu dzieci i młodzieży jest obrona Lwowa przez Orlęta Lwowskie w latach 1918–1920 przed oddziałami wojsk ukraińskich i bolszewickich. W listopadzie 1918 roku w obronie miasta wzięło udział 2640 uczniów szkół powszechnych, średnich, studentów. Z bronią w ręku walczyły też lwowskie batiary – dzieci ulicy. Najmłodszy z uczniów miał 9 lat. Orlę Lwowskie, 13-letni Antoś Petrykiewicz, uczeń drugiej klasy gimnazjum, został najmłodszym w historii kawalerem Orderu Virtuti Militari. Antoś walczył na Górze Stracenia, gdzie toczyły się szczególnie krwawe, zacięte walki. Został ciężko ranny, broniąc Persenkówki. Zmarł od zadanych ran po trzech tygodniach w szpitalu. Bardzo cierpiał przed śmiercią. 14-letni Jurek Bitschan wychodząc z domu do walki w obronie Lwowa, napisał: „Kochany Tatusiu, idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę na tyle siły, by móc służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdy mam dość sił, a wojska brakuje ciągle do oswobodzenia Lwowa. Z nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było. Jerzy”. Do domu...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: