Nieświęte święta

Autentyczność przeżywania i doświadczenia jest tym, co najważniejsze w obchodach świąt  religijnych. Człowiek współczesny staje się jednak coraz bardziej racjonalny, przynajmniej pragnie za takiego uchodzić, uważa zatem, że tradycyjne formy religijności nie przystają do świata, w którym żyje. Już w listopadzie, zaraz po „akcji” Wszystkich Świętych, rozpoczyna się „akcja” Boże Narodzenie. Początkowo nieśmiało, by wraz z kolejnymi dniami zacząć wzbierać na sile. W grudniu  nie można się już opędzić od serwowanych ze wszystkich stron zachęt do tego, by tegoroczne święta uczynić wspanialszymi niż wszystkie przeżyte do tej pory. Ową wspaniałość mają zapewnić przede wszystkim niezwykłe zakupy i prezenty, które z okazji świąt wręczymy naszym bliskim, no i oczywiście... kredyty, bo to one pozwolą sprostać finansowo wmówionym nam potrzebom. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na prawdziwe Boże Narodzenie?Profanum przykrywa sacrum Najważniejsze święta to dni wolne od pracy. Święto nie jest  jednak tym samym co dzień, w którym możemy nie pracować. To dzień wolny dlatego, byśmy mogli te wyjątkowe chwile przeżywać razem, we wspólnocie, we właściwy sposób. Już starożytni wiedzieli, że „theoria”, mająca istotny związek ze świętem, nie jest czymś dowolnym. Zawiera trzy główne momenty: kult, podróż i udział. „Theoria” oznacza najpierw świąteczne poselstwo, wreszcie „boga (tzn. jego wolę, jego polecenia) zachowywanie i chronienie”. „Theoroi”, czyli ci, którzy
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze