Szpicle i katy na kolonijnych wakacjach

Kierownik kolonii wakacyjnej Józef Piłsudski stawił się 27 sierpnia 1913 roku w Starostwie w Limanowej. Starosta powiadomiony został wcześniej przez strzelców, że do miejscowości Stróża przyjechali na wakacje członkowie legalnego Towarzystwa „Strzelec”, by oddawać się „rozmaitym rozrywkom” oraz urządzać wycieczki. Jednak informacje pozyskane przez starostę były zgoła inne. Mimo to kierownik kolonii Piłsudski zapewnił go, że „ćwiczenia z bronią w polu się nie odbywają zupełnie”. „W tym domu mieściła się w lipcu 1913 roku Pierwsza Oficerska Szkoła Strzelecka pod komendą Marszałka Józefa Piłsudskiego” – taka tablica zawiśnie na dworku w Stróży 20 lat później. W PRL Komitet Powiatowy PZPR w Limanowej kazał zniszczyć tablicę, która została zerwana i rozbita. Ale szczątki tablicy pozbierali mieszkańcy Stróży. W 1989 roku ją odrestaurowano i dziś znów wisi na gmachu szkoły.Ob. „Mieczysław” z polskim sarmackim wąsem Jednym z absolwentów owej niezwykłej szkoły, któremu zawdzięczamy tę relację o niej, był płk Tadeusz Münnich. Losy owego legionisty Piłsudskiego, potem adiutanta naczelnego wodza marszałka Polski Edwarda Rydza Śmigłego, a w czasach PRL wygnańca, są równie zmienne, co opisanej przez niego placówki w Stróży… W 2009 roku pisma Münnicha zebrał i uzupełnił szkicem biograficznym historyk IPN Marek Gałęzowski w książce „Pułkownik »Żegota«. Życie i pisma pułkownika dyplomowanego Tadeusza Münnicha”, z której korzystam, pisząc ten tekst. „Choć nas
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze