Dlaczego Rosja jest coraz bardziej agresywna

Od dziesięciu lat Rosja jest największym agresorem na świecie. Ludobójstwo w Czeczeni można było jeszcze ocenić jako próbę utrzymania zwartości Federacji Rosyjskiej. Dokonano tego dzięki trwającej już kilkanaście lat okupacji, ale przede wszystkim poprzez przerażającą masakrę. Jednak najazd na suwerenne państwa takie jak Gruzja czy Ukraina, udział w masakrze w Syrii pokazują, że Kreml wchodzi w fazę rosnącego konfliktu, którego celem podstawowym jest powstrzymanie cywilizacji zachodniej przed ekspansją na tereny byłego ZSRS.

Trzeba tu dodać, że jest to ekspansja pokojowa i wywołana wolą narodów zamieszkujących wyzwalające się spod rosyjskiego ucisku państwa. Interwencja militarna była dla Rosji w tej walce jedynie wsparciem. Używano przede wszystkim rozbudowanej agentury, zależności ekonomicznych, przede wszystkim energetycznych, a także resentymentów części społeczeństw zrażonych wolnym postępem ekonomicznym. Ważną i niedocenioną bronią jest rozgrywanie waśni narodowych. Między na przykład Osetyjczykami a Gruzinami, Ormianami a Azerami, Polakami a Ukraińcami itd. Jednak widać wyraźnie, że ten arsenał środków się kończy.

Rosja ani nie doprowadziła do rozpadu Ukrainy, ani nie zmieniła jej wektorów politycznych. W ostatnich miesiącach przeżyła jeszcze sporo prestiżowych porażek. Jedną z nich jest oderwanie się Cerkwi kijowskiej od Moskwy. To spycha patriarchat moskiewski do roli Kościoła lokalnego, a należy pamiętać, że rosyjskie prawosławie jest mniejsze niż ukraińskie. Odbudowa jednej Rusi, z jedną dominującą religią, była podstawowym celem rosyjskich carów tworzących wschodnie imperium. Oderwanie się Ukrainy razem z prawosławiem może bezpowrotnie odwrócić ten proces.

Nie jest to ostatnio jedyna porażka Kremla. Coraz większe problemy ekonomiczne doprowadziły do trwałego pogorszenia warunków życia Rosjan. Podwyższono wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Wprawdzie w Polsce do takich poziomów...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: