Czym jest… samotność

Samotność nie jest problemem nowym, lecz tak starym jak dzieje samej ludzkości. Związana jest esencjonalnie z naszym istnieniem, niezbywalnie, i nie ma sposobu,  by tego uniknąć. Uciekając przed własną samotnością, kryjemy się tak naprawdę przed samymi sobą. Stanowi ona prawo człowieka, umożliwiając koncentrację na swym własnym wnętrzu, jawi się wręcz dlań czymś niezbędnym w indywidualnym rozwoju i doświadczeniu własnej odrębności. Bywa często świadomym wyborem człowieka, który się na nią decyduje, z różnych powodów. Istnieje też jednak samotność wymuszona, niechciana, która łatwo przerodzić się może w osamotnienie, utratę radości życia i poczucia własnej wartości. Osamotnienie, w przeciwieństwie do samotności, ma zawsze negatywne skutki. Wypacza ono dar samotności. O ile dobrze i nie nazbyt długo przeżywana samotność staje się przyczynkiem do osobistego rozwoju, o tyle poddanie się poczuciu osamotnienia i zatracanie się w nim powoduje regres osoby. Samotność ma charakter obiektywny i subiektywny, stąd może być przeżywana i ujmowana w sposób pozytywny i negatywny – zarówno jako nośnik przykrych doznań i przeżyć, jak i otwarcie szansy do nawiązania świadomej relacji z samym sobą, rozwijania wyobraźni i intensyfikacji sił twórczych, wewnętrznego wyciszenia, kontemplacji i rozmowy ze sobą i z Bogiem. Każdy z nas ma przecież swoją Górę Karmel i żeby dojść na jej szczyt, trzeba umieć sięgnąć wzrokiem poza widzialny horyzont, w świat transcendentny, przejść przez
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze