Pierwszy biskup, który wjechał do Związku Sowieckiego

„Arcybiskup Gawlina widział w komunizmie niebezpieczeństwo grożące światu i Polsce w szczególności. Dawał temu świadectwo wielokrotnie w swym, nieraz krewkim, wyrazie. To, co dziś w rokowaniach Kościoła o normalizację nazywa się: »Państwo«, Gawlina w kazaniu na św. Wniebowstąpienie, wygłoszonym w Lourdes w r. 1954, nazwał: »Bezbożnym reżimem… Szatańskim zamiarem wrogów Boga i Polski«” – pisał o nim Józef Mackiewicz. „Był pierwszym biskupem katolickim, który oficjalnie wjechał do Związku Sowieckiego” – tak wagę jego posługi oceniał arcybiskup Szczepan Wesoły. Po latach, gdy arcybiskup Józef Gawlina, którego Jan Paweł II nazwał Biskupem-Tułaczem, urósł w oczach wygnańców do rangi postaci pomnikowej, nie pamiętano już, że biskupem polowym wojska polskiego został w okolicznościach cokolwiek gorszących.Wojna między Piłsudskim a biskupem Gallem Opisuje je ks. Piotr Majka, dziekan Wojsk Obrony Terytorialnej, autor biografii duchownego „Generał Józef Gawlina. Biskup polowy”, która ukazała się w 2017 roku nakładem wydawnictwa „Bellona”. Oto pomiędzy Marszałkiem Józefem Piłsudskim a poprzednikiem Gawliny, biskupem Stanisławem Gallem, narastał w latach 30. ostry konflikt. Biskup Gall ostro potępiał publicznie rozwody wojskowych, w tym legionowych towarzyszy broni Marszałka. Tego Piłsudski tolerować nie zamierzał. Zażądał jego odwołania, w odpowiedzi na co Episkopat przedstawił list pasterski w obronie nierozerwalności sakramentu małżeństwa. Na co z 
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze