FOZZ – sowiecka operacja w Polsce

Pieniądze FOZZ nadal są w obrocie, a wszyscy winni i ludzie, którzy byli rzeczywistymi konstruktorami, nie zostali osądzeni i skazani. Wystarczy przypomnieć, że niektóre osoby, które zasiadały w radzie nadzorczej FOZZ, pracują w NIK, kierują Platformą, a generałowie WSI i służb cywilnych, którzy powinni być sądzeni za aferę FOZZ, to dzisiejsi aktywiści opozycji. No i oczywiście ludzie mediów; zarówno wśród właścicieli mediów prywatnych, jak i wśród dziennikarzy – z Antonim Macierewiczem, wiceprezesem PiS, szefem Komisji Weryfikacyjnej w latach 2005–2008, rozmawia Dorota Kania.Dlaczego afera Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego jest nazywana „matką wszystkich afer”, do których doszło po 1989 roku? Przede wszystkim dlatego, że była to pierwsza afera o tak wielkiej skali finansowej. Bo choć nikt do dzisiaj nie obliczył całości strat skarbu państwa, to wiadomo, że chodzi o wiele miliardów złotych. Wiemy także o tym, że wielu wielkich operujących w Polsce oligarchów właśnie dzięki FOZZ zrobiło majątki.Czy chodzi wyłącznie o powstanie tych fortun? Nie, problem jest znacznie głębszy. FOZZ jest aferą sowiecką, zaplanowaną, zrealizowaną i ukrywaną najpierw przez PRL, a później przez ludzi, którzy dzięki powiązaniom sowieckim utrzymywali się przez całe lata przy władzy. Nie wchodząc w szczegóły, czy chodzi o byłych prezydentów, polityków, funkcjonariuszy sowieckiego wywiadu wojskowego i cywilnego, czy też o ludzi tak zwanego
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze