Prawdziwy koniec zimnej wojny

Coraz wyraźniej kształtuje się nowy układ sił w Europie. Z jednej strony Rosja, Niemcy, część eurokratów i parę krajów „starej” Europy, z drugiej: USA, Polska, Ukraina, większość krajów Europy Środkowej i Skandynawii plus Londyn. Rozpada się układ Zachód kontra Rosja, w kryzysie są sojusz euroatlantycki i sama UE. I nie wydaje się, by z tej drogi dało się jeszcze światowi zachodniemu wrócić. Dlatego Polska musi już ustawiać się w nowo powstającym geopolitycznym świecie – opartym raczej na bilateralnych układach niż zbiorowych traktatach ograniczających większości ich sygnatariuszy swobodę w polityce zarówno wewnętrznej, jak i zagranicznej. Geopolityczny świat Zachodu rozbija od wewnątrz polityka Niemiec. To Berlin swoją polityką imigracyjną sprowokował jeden z najgłębszych kryzysów UE, to Berlin nie chce pogodzić się z częściową utratą wpływów w Europie Środkowej – czego najlepszym przykładem jest bezprecedensowa kampania przeciwko Polsce i Węgrom (nie można mieć złudzeń, że Bruksela by sobie na to pozwalała bez decyzji Niemiec). To Berlin buduje wspólnie z Rosją gazociąg mający uzależnić na dobre całą Europę Środkową i Wschodnią od gazowego dyktatu rosyjsko-niemieckiego. To Berlin nie potrafi (nie chce?) zrobić czegokolwiek w sprawie rozwiązania konfliktu Rosji z Ukrainą. To Berlin walnie przyczynił się do zwycięstwa zwolenników Brexitu na Wyspach, a teraz robi dużo, by proces rozwodu Wielkiej Brytanii z Unią nie przeszedł szybko i gładko. Na koniec, i to
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze