Pocztówka z kraju wina, koniaku i… Polaków

Dodano: 01/10/2018 - Numer 10 (151)/2018

Mołdawia to kraj, o którym w Polsce mówi się mało i wie się niewiele. Trochę szkoda, bo jest to miejsce bardzo ciekawe zarówno z punktu widzenia geopolityki, jak i turystyki. Wreszcie takie, w którym wciąż żyje wiele polskich społeczności, po latach budujących na nowo swoje więzi z ojczyzną. Pierwsze skojarzenia z Mołdawią? Dla większości ludzi to wino. W filmiku reklamowym podkiszyniowskiej winnicy Cricova kształt mołdawskich granic porównywany jest do kiści winogron. I faktycznie – wino jest tu wszędzie, to najważniejszy produkt eksportowy i filar gospodarki. Tuż obok plasuje się koniak, który szeroką rzeką płynie w świat ze zbuntowanej republiki Naddniestrza. I tu pojawia się drugie skojarzenie – separatystyczna republika o nieuregulowanym statusie.(Nie)oficjalny byt Ziemie dzisiejszej Mołdawii to w przeważającej większości dawna Besarabia. Historia tej krainy pełna jest zwrotów i zmian politycznych. Poza okresem samodzielności w XV wieku stanowiła część Rusi Kijowskiej, Węgier, Polski, imperium osmańskiego, Rosji, Rumunii, w końcu – Związku Sowieckiego. Dzisiejsza Mołdawia zorientowana jest jednoznacznie na Rumunię, choć nie brak w niej wpływowych polityków odwołujących się do posowieckich sentymentów. Zalicza się do nich również obecny prezydent kraju, socjalista i dawny komunista Igor Dodon. Kierunek zmian jest jednak nieodwracalny. Dzięki masowemu wręcz posiadaniu przez Mołdawian rumuńskich paszportów korzystają oni z pozytywów
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze