Kotka przemokła i duże złe wilki

W deszczowym listopadzie 2006 roku Hanna Faryna-Paszkiewicz, autorka książki „Opium życia”, poszukiwała na warszawskich Powązkach grobu Marii Morskiej. Śledczymi niemal metodami ustaliła, że to anonimowy „smętny, nieodwiedzany przez nikogo kopczyk ziemi, posypywany wiosną solą, by nie zarósł zupełnie”. Królowa życia, ucieleśnienie erotyzmu, aktorka, której głos fascynował poetów – niepamiętana przez nikogo. Jaka jest tego przyczyna, gdzie tkwi zagadka? Pisze autorka „Opium życia”: „Suche liście, korzenie starych krzewów, żadnego znaku, napisu. Nic. Ale to jest ta kwatera, rząd trzeci, a grób czwarty. W odkryciu upewniają mnie kolejne daty śmierci, wyryte na sąsiednich płytach… Na sąsiedniej płycie, po lewej od anonimowego ziemnego nasypu, wyryto datę śmierci: 24 maja 1945 roku. A więc dzień później”. Czy ta data ma jakieś znaczenie dla rozwikłania tej zagadki? Morska i najważniejszy wiersz dwudziestolecia Rudą nocą, pod mostem, w Sekwanie płynie kotka, przemokła i sina. Pod następnym mostem, niespodzianie, przyłączyła się do niej dziewczyna – tomik „Paryż”, w którym padają te słowa, zadedykowała Marii Morskiej Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Antoni Słonimski pisał o niej: Oczy Twe są ogromne, czyste i żarliwe Jak dwie wieże podniebne strzelistych kościołów. Nie obejmę Cię wielkiej, a jako cień lotnej, Choćby rozpiął ramiona i natężył siły, I pragnę – wciąż samotny, Ciebie – wciąż samotnej. Ciebie, lutni mej, róży, gwiazdy i mogiły. W poezji więc przetrwała.
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze