Polak nigdy nie będzie niewolnikiem

Kluczowa była tu determinacja. Przekonanie, że bycia Polakiem nie da się pogodzić z biernym fatalizmem. Ci ludzie szli w nieznane, czasem pokonując tysiące kilometrów, w jednym celu – by udowodnić, że nigdy nie będą niewolnikami. Dla wielu z nich ucieczka była formą walki z wrogiem, tym bardziej, że ich celem było często dotarcie do polskiej armii i dalsza walka z bronią w ręku – z Andrzejem Fedorowiczem, autorem książki „Słynne ucieczki Polaków”, rozmawia Sylwia Krasnodębska.Wydawnictwo Fronda reklamuje Pana książkę „Słynne ucieczki Polaków” hasłem, że historie Pana bohaterów to gotowe scenariusze na hollywoodzkie filmy sensacyjne. Nie zgodzę się. Weźmy choćby historię bystrego szlachcica Maurycego Beniowskiego. Trzydziestolatek, będąc więźniem politycznym w XVIII wieku, wszczął zbrojne powstanie na Kamczatce, w wyniku którego został zamordowany gubernator. Następnie uprowadził statek ze skarbami, przez cztery miesiące płynął przez niezbadane wody do wybrzeży Chin. Na statku były też tajne rosyjskie archiwa z dokumentami i mapami opisującymi plany ekspansji Rosji w Azji i Ameryce Północnej… Nikt by w to nie uwierzył (śmiech). A jednak Beniowski miał mocne dowody na tę niezwykłą eskapadę. Jego przyjazd do Francji w 1772 roku na czele grupy zbiegów z końca świata stał się niebywałą sensacją, ale jeszcze większą okazały się dokumenty, który posiadał. Polak przywoził ze sobą nie tylko historię niesamowitej ucieczki, lecz także bezcenną wiedzę
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.panstwo.net

W tym numerze