Pamięć i przyszłość

Mija właśnie 75 lat od apogeum ludobójstwa Polaków na Wołyniu. Niestety do dziś Rzeczpospolita nie potrafiła w sposób godny uczcić pamięci tysięcy swoich obywateli, którzy ponieśli śmierć w niewyobrażalnych wprost męczarniach. Gdy wiele lat temu poszukiwałam świadków tych wydarzeń wśród naszych rodaków ciągle mieszkających na terenach dawnych Kresów, usłyszałam od nich historie, które zwyczajnie zwalały z nóg. Zadawałam sobie pytanie – jak mogli tam pozostać? Żyć pośród miejsc przypominających o piekle zgotowanym bardzo często przez ludzi o znajomych twarzach, którzy nagle z sąsiadów, niekiedy przyjaciół czy dobrych znajomych przeistoczyli się w bestie? Dziś nie mam wątpliwości, iż Polska powinna być im wdzięczna za trwanie na Kresach. Zostali – zapewne walcząc ze strachem i nienawiścią – także dlatego, by być strażnikami pamięci o ludobójstwie. Bardzo wiele polskich domów, kościołów, całych wiosek i kolonii zniknęło wraz z erupcją tego morderczego obłędu. Polacy, którzy pozostali, nie dali zapomnieć o tym zdartym z powierzchni ziemi świecie ani nam, ani Ukraińcom. Na łamach naszego miesięcznika i innych mediów Strefy Wolnego Słowa apelujemy, by pamięć i walkę o prawdę o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na naszych rodakach chronić przed rozgrywkami prowadzonymi przez Kreml. Istnienie niepodległej i włączonej w struktury Zachodu Ukrainy jest w najlepiej pojętym interesie Rzeczypospolitej. Nie ulegajmy złudzeniu, iż tylko Ukraina silnie
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze