Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Polowania trwają

Dodano: 04/06/2018 - Numer 6 (148)/2018
Kultura popularna od zawsze komentowała bieżące wydarzenia czy dylematy moralne i etyczne swoich czasów. Czasem używając do tego pałki i zmieniając się w propagandę, czasem subtelnie, zmuszając do myślenia czy podpowiadając jakieś wnioski. Zdarza jej się też być komentarzem niezamierzonym, mimowolnym uzupełnieniem wydarzenia, które spada na nas nagle, wtedy, gdy dzieło jest już skończone. Tak stało się z filmem „Ciche miejsce” w reżyserii Johna Krasinskiego. W Polsce miał premierę 13 kwietnia tego roku, w Stanach miesiąc wcześniej, 9 marca. W kwietniu świat zaabsorbowany był sprawą Alfiego Evansa. Angielskiego chłopca, który według brytyjskich lekarzy nie kwalifikował się już do dalszego leczenia. Choć nie brakowało chętnych, by pomóc maluszkowi, decyzja sądu była bezduszna i ostateczna – odłączenie od aparatury podtrzymującej życie. Chłopiec zmarł, choć o kilka dni przeżył datę śmierci narzucaną przez lekarzy i potwierdzoną przez sąd. Jeśli jest tu jeszcze miejsce na cud, rozłoży się on w czasie, gdy swoje owoce wyda dobro, jakie przyniesie zaangażowanie ludzi w ten dramat, modlitewne, prawne (w Anglii powstać ma ustawa, nazwana prawem Alfiego, zwiększająca wpływ rodziców w podobnych sytuacjach, praktyka zaś pokazuje, że nieraz będzie ona potrzebna), czysto ludzkie. Czemu jednak piszę o tym w artykule, który poświęcony jest święcącemu duże sukcesy filmowi?Dźwięk oznacza śmierć „Kim jesteśmy, jeśli nie potrafimy ich obronić?” – pytają siebie
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze