Rosyjskie specsłużby zabijają

Zamach na Siergieja Skripala nie tylko sprowokował potężny konflikt międzynarodowy, lecz także wywołał poruszenie w środowisku służb specjalnych. Portal Radia Swoboda zamieścił 17 marca 2018 r. opinie dwóch byłych oficerów sowieckiego wywiadu w tekście autorstwa Dmitrija Wołczka pt. „Rosyjskie specsłużby zabijają”. Byli pracownicy KGB mówią o sprawie Skripala. Poniżej omówienie najciekawszych fragmentów. Otrucie byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala podniosło alarm w brytyjskim kontrwywiadzie. Zagrożeni mogą czuć się także inni uciekinierzy z ZSRS i Rosji, którzy znaleźli azyl w Zjednoczonym Królestwie. Jednym z nich jest były oficer KGB i FSB Borys Karpiczkow. Powiedział on brytyjskim dziennikarzom, że 12 lutego dostał od byłego kolegi ze służb rosyjskich ostrzeżenie o szykowanych zamachach na życie ośmiorga politycznych emigrantów. Na tej liście miały się znaleźć jego dane oraz Skripala. Teraz Karpiczkow mówi, że wątpi, czy dożyje 60 lat (a ma 59). Twierdzi, że już raz próbowano go zamordować przy użyciu jakiejś trującej substancji 11 lat temu, podczas pobytu w Nowej Zelandii.„A niby kto? Eskimosi?” W rozmowie z Radiem Swoboda Karpiczkow nie ma wątpliwości, że to Rosjanie otruli Skripala, i nie ma sensu zajmować się różnymi alternatywnymi teoriami. „Przepraszam bardzo, a niby kto jeszcze? Eskimosi z Grenlandii czy Indianie z lasów Amazonii?” – ironizuje były oficer służb, którego całkowicie przekonują ustalenia i wnioski brytyjskich
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze