Etniczna Polska Ochrany

Nie ma czegoś takiego jak etniczny naród. Gdyby przebadać geny naszych przodków, to pewnie okazałoby się, że każdy z nas nosi wiele śladów ogromnej migracji ludów i narodów w Europie i Azji. Warunkiem przetrwania całych społeczności była właśnie ta mnogość różnych przodków, bo ułatwiała dostosowanie się do zmieniających się warunków. Stare narody łączy przede wszystkim kultura, w tym język, a nierzadko religia. Siłą narodu polskiego jest również zdolność do włączania w swoją tożsamość elementów innych tradycji. To czyniło naszą kulturę atrakcyjną dla narodów ościennych.

Dla mnie lekcją wychowania obywatelskiego zawsze była polska Wigilia. Tradycja niemieckiej choinki łączyła się z ozdobami, z których wiele przywodziło na myśl wschodnią ornamentykę. Na stole stały potrawy ruskie, żydowskie, litewskie, ormiańskie i takie, o których pochodzenie można śmiało się kłócić.

Wiele narodów miało etnicznie różne źródła, jak choćby Anglicy czy – szerzej – Brytyjczycy. Jednak tam ów miks kulturowy dokonywał się za sprawą podbojów. Germanie podbili Celtów, a z kolei sami zostali pokonani przez Normanów.

Jest kilka nacji z unikalną pod tym względem historią. Należą do nich Polacy i Amerykanie. Państwo Mieszka I zbudowano jako zlepek plemion słowiańskich. Ale ono nie powstało z narodu. Można było mówić o państwie kojarzonym z konkretnym władcą. Rozbicie dzielnicowe pokazało słabość tej konstrukcji, choć pewna więź przetrwała i zachęcała do odbudowy państwa. Zresztą rozbicie dzielnicowe charakterystyczne było dla niemal całej Europy. Było tyle państw, ilu władców. A tych przybywało.

Nowy projekt państwa stworzyli dopiero ostatni Piastowie. Dla nich stało się oczywiste, że dziedzictwo kilku plemion zjednoczonych przez Mieszka nie przetrwa. Musi to być projekt większy. Stąd porozumienia z Litwinami, Rusinami i Węgrami i tolerancja dla Niemców i Żydów, którzy zasiedlali nasz kraj. Od czasów Kazimierza Wielkiego ten...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: