Gospodarka w wirze rozwoju cywilizacyjnego

Patrzenie na gospodarkę z punktu widzenia bilansu płatniczego, budżetu ma sens jedynie w krótkiej perspektywie. Dobrze, jeżeli państwo więcej zarabia, niż wydaje. Dobrze, jeżeli więcej eksportuje, niż importuje. W okresie roku, a nawet dekady, tego typu mierniki wiele mówią o zaradności i rozsądku rządzących. Na dłuższą metę jednak nie mają one decydującego znaczenia.

Trzeba oczywiście dbać o to, by państwo zawsze zachowywało zdolności płatnicze, ale nawet te nie zależą wyłącznie od rozsądnego planowania dochodów i wydatków. Pod koniec XIX wieku za sprawą lamp naftowych przemysł naftowy przeżywał wielki bum. Wydawało się, że zużycie ropy będzie stale rosnąć, tymczasem na początku XX wieku całkowicie załamało się ono, bo paliwo z lamp wyparła elektryczność. Czy to był koniec wielkich producentów ropy? Nie minęło kilkanaście lat, jak paliwo to znowu stało się dobrodziejstwem: za sprawą silników spalinowych. Nie jest prawdą, że nie znano wtedy silników elektrycznych. Spalinowe były dużo bardziej efektywne, ponieważ łatwiej było zatankować dwadzieścia litrów paliwa, niż wziąć ze sobą tyle samo akumulatorów. Niedorozwój czy słaby rozwój urządzeń gromadzących prąd spowodował, że na 100 lat pojazdy elektryczne rozwinęły się tylko na kolei. Jednak dzisiaj wracają i być może kolejne 100 lat będzie właśnie ich epoką. 
A co z ropą? Dziesięć lat temu jedną z przyczyn wielkiego kryzysu ekonomicznego były bardzo wysokie ceny ropy. Produkowano jej teoretycznie za mało, jak na istniejące potrzeby. Cena baryłki przekraczała 100 dolarów. Przez kolejne pięć lat USA i Kanada maksymalnie rozwinęły technologie wydobycia ropy. Cena baryłki spadała nawet do 20 dolarów. Teraz następuje odwrót producentów ropy od niskich cen – sztucznie ją zawyżają. Na dłuższą metę nie jest to jednak możliwe. Przez rok czy dwa ceny ropy mogą osiągnąć nawet 80 dolarów za baryłkę. Potem rynek wymusi obniżkę. 
Cena ropy będzie prostą pochodną kosztów jej wydobycia i ...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: