Jak dziś zatańczyć tango

fot. Jan Naj / Gazeta Polska
fot. Jan Naj / Gazeta Polska

8 grudnia w Warszawskiej Operze Kameralnej odbyła się prapremiera opery „Tango” Sławomira Mrożka. Zaplanowana jest rejestracja telewizyjna i wystawianie jej na operowych scenach poza granicami kraju. Dzieło skomponował Michał Dobrzyński. Znałem Sławomira Mrożka osobiście, byłem reżyserem krakowskiej prapremiery „Miłości na Krymie”. Zwykle był bardzo powściągliwy w wyrażaniu opinii i emocji, więc pewnie nie wybuchnąłby entuzjazmem na wieść o tym, że na bazie jego „Tanga” powstała opera. Mam nadzieję, że po obejrzeniu i usłyszeniu naszego spektaklu nie poczułby się zdradzony i wyartykułowałby jakiś równoważnik zdania typu: „Można i tak”, „Niech tam”, „Także” lub „Niech będzie” – mówi reżyser spektaklu Maciej Wojtyszko. – Prezentacje współczesnych oper, w szczególności tych tworzonych na zamówienie Warszawskiej Opery Kameralnej, to stały element działalności naszej instytucji. Dla twórców jest to naturalny proces, w pewnym sensie nieustająca sztafeta pokoleń sztuki operowej – stwierdza Alicja Węgorzewska-Whiskerd, dyrektor artystyczny WOK.Idea kontra interpretacja Kompozytor Michał Dobrzyński dwa lata temu na scenie Warszawskiej Opery Kameralnej zaprezentował się jako twórca opery „Operetka” Witolda Gombrowicza. – Zarówno Gombrowicz, jak i Mrożek, mówią nam coś o świecie, w którym żyjemy, o ludzkiej naturze, o historii – mówi Dobrzyński. – Nie jest to jednak w żadnym wypadku przekaz prosty, jednobarwny. Dlatego właśnie żadne streszczenie nie może dać pojęcia o 
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze