Filmy drogi do… Boga

mat. pras.
mat. pras.

Premiera filmu chrześcijańskiego nieraz wywołuje dreszcz niepokoju. Bo często komercyjna hollywoodzka produkcja potrafi zdziałać więcej w dotknięciu sedna walki dobra ze złem. Tymczasem amerykański dramat „Sprawa Chrystusa”, który wszedł na ekrany pod koniec listopada, i hiszpańsko-filipiński „Ignacy Loyola”, którego premiera zaplanowana jest na 12 stycznia, to filmy mające szansę na sukces. Sukces, czyli trafienie do nieprzekonanych. Darek Malejonek nie lubi, gdy pyta się go o muzykę chrześcijańską. Mówi, że nie ma takiej kategorii. I że to tak, jakby o zupie gotowanej przez chrześcijanina mówić, że jest chrześcijańska. Filmy o tematyce chrześcijańskiej nie muszą jednak być tworzone przez chrześcijan. Tak wielu jest niezwykłych bohaterów Kościoła, że bledną przy nich historie o herosach Marvela.Umrzeć w boju „Ignacy Loyola” to fabularny film biograficzny o jednej z najważniejszych postaci Kościoła katolickiego. Bohater to święty Kościoła i założyciel zakonu jezuitów. Film utrzymany w konwencji kina akcji ze scenami batalistycznymi jest zawodową produkcją kinową, która opowiada o drodze do świętości. Fabuła kończy się, zanim Ignacy Loyola założy zakon, ale poznamy jego wstrząsającą historię nawrócenia. Loyola urodził się w zamku swego zamożnego ojca, feudała baskijskiego w Królestwie Nawarry (później jego prowincje przyłączono do Kastylii). Kochał wojny i dworską sławę. Pragnął umrzeć w boju. Śmiał się, że jego spowiedź trwałaby dłużej niż
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze