Czym jest... kontemplacja

Pierwotnie łacińskie słowo „contemplatio”, od którego pochodzi termin „kontemplacja”, odnosiło się do oglądania lotu ptaków, by wyczytać z niego bieg swego losu. Później zaś dotyczyło również przypatrywania się innym znakom, mającym na celu znalezienie w nich wyjaśnienia różnych zdarzeń. U Cycerona „contemplatio” zyskało już inne znaczenie: „spojrzenia, patrzenia, przeglądania, badania”, u późniejszych pisarzy łacińskich zaś także „rozważanie, uwagę, wgląd”. Etymologię słowa „contemplatio” można wywieść również z połączenia dwóch słów: przyimka „cum” – „z” i rzeczownika „templatio”, pozostającego w związku z wyrazem „templum”, czyli „świątynia”. Idąc tym tropem, „contemplatio” rozumieć można jako „życie ze świątynią”, wewnątrz świętej przestrzeni, na styku tego, co boskie i co ludzkie. Miejscem najdoskonalszej kontemplacji było zatem ciało Jezusa Chrystusa, w którym niebo zespoliło się z ziemią. Pojęcie „contemplatio” to odpowiednik greckiego słowa „theoria”, którego etymologia jest cenna w swej wieloznaczności: pochodzi od złożenia wyrazów „theion/theos” – „boskie/bóg” i „horao” – „widzieć”, oznacza zatem „boskie oglądanie” lub „oglądanie tego, co boskie”, bądź od złożenia z terminem „thea” –„oglądanie, wizja”, znaczy więc „widzieć wizję”, czyli patrzeć i widzieć mocniej i głębiej. W każdym razie „theoria” to czas, w którym będąc śmiertelnikami, dotykamy nieśmiertelności. Osiągamy cel podróży („theoria”), na chwilę choćby, zawsze jednak powracając do
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze