Zwalczanie bolszewizmu było jego ideą

arch.
arch.

Był świetnym pisarzem. Wyróżniał się nieprzeciętną inteligencją, miał twardy, niezłomny charakter. Był indywidualistą, samotnikiem, brawurowo odważnym człowiekiem. Uważał bolszewię za największe zagrożenie dla Polski, więc zwalczał ją do końca życia. Największą jego bronią było pióro. W postpeerelu za najwybitniejszych polskich pisarzy emigracyjnych uznawano twórców związanych z kręgiem paryskiej „Kultury”. Tych skupionych wokół ośrodka londyńskiego, przede wszystkim „Wiadomości” redagowanych przez Mieczysława Grydzewskiego, jeżeli już zauważano, to dostatecznie ich nie doceniano. A to oni stanowili prawdziwą ostoję polskości, twierdzę antykomunizmu, nigdy nie dali się zbałamucić „odnowami”, „odwilżami” w Peerelu. Dla nich ważne było odzyskanie przez Polskę niepodległości, Polski w granicach sprzed 1939 r., z Kresami Wschodnimi, a nie jakaś kolejna płynąca z Moskwy obietnica poluzowania smyczy zniewolenia w kraju. Nie dopuszczali do swego grona byle kogo, na pewno nie mógłby tam publikować Stefan Michnik, stalinowski sędzia odpowiedzialny za śmierć wielu polskich oficerów, patriotów, który po wyjeździe z Polski w 1969 r. publikował swoje teksty w paryskiej „Kulturze”, a także współpracował z Radiem Wolna Europa. Sergiusz Piasecki został wyklęty z kart peerelowskiej historii literatury, mimo że jego powieść „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” była wysoko oceniana zarówno przez czytelników, jak i krytyków literatury, osiągała przed wojną trudne do wyobrażenia
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze