Jak Krystian Lupa przegrał „Proces”

fot. Jan Naj / Gazeta Polska
fot. Jan Naj / Gazeta Polska

Chrystus pod wpływem narkotyków i alkoholu, rozbierający się kolejno aktorzy i ideologiczny bełkot. Takimi narzędziami „wielki” Krystian Lupa postanowił zaprezentować swoją interpretację dzieła Franza Kafki pt. „Proces”. Przed premierą w Nowym Teatrze Lupa nie krył, że spektakl jest jego krytyką obecnej władzy. Pewnie dlatego z budżetu stolicy dostał 600 tys. dotacji celowej, a jego sztuka, dzięki koprodukcji z zagranicznymi instytucjami, będzie wystawiana również w Brukseli, Paryżu, Dreźnie i Atenach. Spektakl powstał we współpracy z czterema warszawskimi teatrami – Nowym Teatrem, Studio teatrgalerii, TR Warszawa i Teatrem Powszechnym, który wystawił „Klątwę”. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska Codziennie”, urzędnicy warszawskiego ratusza podjęli decyzję o przyznaniu spektaklowi Lupy dotacji celowej w wysokości 600 tys. złotych. Do momentu wysłania tekstu do drukarni miasto nie odpowiedziało na nasze pytanie o powody takiej decyzji.Polityk Krystian Lupa O tym, że spektakl ma podłoże politycznie, wiadomo było od samego początku. Sztuka miała być wystawiana w Teatrze Polskim we Wrocławiu w ubiegłym roku. Jednak Lupa wycofał spektakl z repertuaru jako wyraz buntu przeciwko zmianie władz wrocławskiej placówki, gdy dyrektorem sceny został Cezary Morawski. W połowie listopada, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Krystian Lupa, zapowiadając warszawską premierę „Procesu”, powiedział: „Dzisiejsza Polska to kraj, z którego trzeba uciekać – i to nie
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze