Od czego zależy siła armii

Według najnowszych rankingów oceniających zdolności bojowe różnych krajów, siła polskiej armii jest dzisiaj wyższa niż niemieckiej. Nawet jeżeli te klasyfikacje ujmują stan chwilowy, bo polska armia zaczyna nabierać sił, a niemiecka od lat je traci, to i tak jest to sytuacja bez precedensu. Niemiecka armia bywała słabsza od polskiej chyba tylko po przegranych wojnach światowych, kiedy ją zupełnie rozbrojono. Co ciekawe, nawet dzisiaj Niemcy wydają o wiele więcej pieniędzy na obronność niż Polska. Same wydatki na wojsko wcale jednak nie przesądzają o sile armii. Liczą się też inne czynniki. Rosyjska armia jest bez wątpienia pod względem zdolności bojowych drugą po USA, a przecież są kraje, które mają podobne jak Rosjanie wydatki na uzbrojenie, jak choćby Arabia Saudyjska. Trudno jednak równać się im z Moskwą co do siły armii. Kupowanie drogiego sprzętu czy płacenie dużych pensji wojskowym nie gwarantuje zdolności obronnych. To najwyżej jeden z czynników ważnych dla bezpieczeństwa kraju. Na pewno istotnymi elementami dla siły armii są zdolności mobilizacyjne kraju, liczba przeszkolonych rezerwistów, koncepcja obrony i nastawienie społeczeństwa.

W 1940 r. armia francuska w wielu dziedzinach górowała nad niemiecką, a jednak w realnym starciu Francuzi zostali kompletnie rozbici. Zdecydowały o tym dwie rzeczy: fatalna koncepcja obrony i pacyfistyczne nastawienie społeczeństwa. Polskie oddziały ze zdumieniem spotykały się z krytyką miejscowej ludności, kiedy chciały podjąć walkę z nacierającym wrogiem. Koncepcja obrony musi współgrać nie tylko z zagrożeniami kraju, jego możliwościami, lecz także z czynnikiem, który jest dużo mniej uchwytny: chęcią obrony ojczyzny przez własnych obywateli. Każde wojsko, które zamierza okupować inny kraj, musi się liczyć nie tylko z koniecznością posiadania odpowiednich sił do rozbicia armii przeciwnika, lecz także ze stratami, gdy już zajmie większość terenu. Wojna partyzancka wykończyła Sowietów w Afganistanie...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: