Mafioso od Piłsudskiego

Dodano: 02/11/2017 - Numer 11 (141)/2017
fot. NAC
fot. NAC

„Niech żyje rewolucja!” – taki okrzyk na końcu swojego przemówienia w gimnazjum w Sanoku wzniósł 18-letni uczeń Kazimierz Świtalski. Szkolnej manifestacji, do której doszło w 1904 r., przysłuchiwał się tajniak i wkrótce z austriackiej policji przyszedł list z żądaniem ukarania młodego wywrotowca. Dyrektor wyznaczył do tego seniora grona nauczycielskiego – radcę szkolnego Kwiatkowskiego. Ten w umiejętnie przeprowadzonym śledztwie wykazał, że uczeń Świtalski zawołał „Niech żyje ewolucja!”, a donosiciel się przesłyszał. Nikt nie wiedział, że gimnazjalista z Sanoka to przyszły premier Polski. Kazimierz Świtalski należał później do grona kilku najbliższych współpracowników Marszałka Józefa Piłsudskiego. A jako starszy pan w komunistycznej Polsce otrzymał za to wyrok ośmiu lat więzienia.Patriotyzm przede wszystkim antyrosyjski Kazimierz Świtalski urodził się 4 marca 1886 r. w Sanoku. Albin Świtalski, jego ojciec, walczył w Powstaniu Styczniowym. Był też jednym z twórców oddziału Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w tym mieście. Matka – z domu Verth – pochodziła z rodziny urzędniczej i była gospodynią domową. „Jego patriotyzm miał orientację przede wszystkim antyrosyjską” – tak pisze o nim jego biograf Tomasz Serwatka, autor książki „Kazimierz Świtalski. Biografia polityczna”, na której opieram niniejszy szkic z wyjątkiem fragmentów, w których zaznaczam, że jest inaczej. Serwatka szczegółowo prześledził edukacyjną karierę przyszłego premiera i nic
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze