Czystość i męczeństwo

mat. pras.
mat. pras.

Próbował skonstruować statek kosmiczny, wydawał gazetę w Nagasaki i zamienił celę śmierci w kaplicę. 13 października na ekrany kin wchodzi film „Dwie korony” Michała Kondrata o św. Maksymilianie Kolbem. Fabularyzowany dokument to opowieść o człowieku, który wybrał drogę posłuszeństwa i tytanicznej pracy. I tak naprawiał świat. Jak najbardziej realnie. Miał ogromne poczucie sprawiedliwości. To święty na dzisiejsze czasy – mówi w filmie Japonka pracująca w St. Kolbe Museum w Nagasaki. Muzeum imienia naszego świętego otwarto w miejscu, gdzie franciszkanin zamieszkał zaraz po przybyciu do Japonii (z Polski docierał tam dwa miesiące). Na schodach, które do niego prowadzą, rozłożono czerwony dywan.Szalony Maks Film jest próbą ukazania życia świętego. Zaczyna się od historii wyjątkowo sprytnego chłopca Rajmunda, któremu ukazała się Matka Boża z dwiema koronami. Chłopiec opowiadał matce (w tej roli w scenie fabularnej Dominika Figurska), że „pewna kobieta” chciała, by wybrał którąś z dwóch koron. Biała symbolizowała czystość, czerwona męczeństwo. Chłopiec wybrał obie. Dalsze sceny filmu to wypełnianie tego zobowiązania. Studia w Watykanie, stworzenie Rycerstwa Niepokalanej i klasztoru w Niepokalanowie (największego wówczas chrześcijańskiego klasztoru na świecie!). Potem wojna i śmierć w niemieckim obozie Auschwitz. Bez wątpienia film ma ogromny walor edukacyjny. Z powodzeniem mógłby być wyświetlany w szkole nie tylko na lekcji religii, lecz także
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze