RZECZPOSPOLITA 3.0 OFFSTREAM I MAINSTREAM

Kataryna nie mogła uwierzyć… Pierwsza dekada XXI w. nie przyniosła pod tym względem dużych zmian. Jak zwykle zaczęło się jednak od Agory i „Gazety Wyborczej”. Inwestycja koncernu w portal Gazeta.pl (do dzisiaj jedno z bardziej zaawansowanych technologicznie mediów w polskim Internecie) była punktem zwrotnym. Jedną z części tego portalu jest platforma blogowa blox.pl. To na niej swoją wywrotową działalność rozpoczęła Kataryna – blogerka, która zdefiniowała swoją publicystyką kształt czegoś, co już kilka lat później miało się rozwinąć w „blogosferę”, a ostatnio po prostu w tytułowy offstream. Kataryna – niegdyś wierny wyborca Unii Demokratycznej i wierny czytelnik „Wyborczej”, na oczach setek tysięcy internautów prowadziła własne blogerskie analizy danych dostępnych nam wszystkim. Przypadło to na czasy posiedzeń Komisji Rywinowskiej, upadku postkomunistów i początków wojny PO/PiS. W wyborach prezydenckich roku 2005 opowiedziała się po stronie Lecha Kaczyńskiego. W dniu, w którym wygrał wybory prezydenckie, napisała, że udało się i że trudno w to uwierzyć... Od Kataryny się zaczęło. Szybko jednak okazało się, że platforma blogowa, jaką jest blox.pl, nie była pozbawiona tych samych wad, co papierowe wydawnictwa Agory. Szybko powstał więc Salon24. I wtedy lawina ruszyła. Offstream, czyli alternatywny nurt informacyjny, nie jest wymysłem nowym. Ci, którzy pamiętają czasy głębszej komuny, do dzisiaj w swoich bibliotekach mają wydawnictwa, publikacje i teksty, które
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze