UWAŻAJMY NA WAŁĘSOGOMUŁKĘ

Gomułka i Wałęsa – gra „tymczasowością” Zmiany czuć w powietrzu, ale nie wiemy jeszcze dwóch rzeczy. Nie wiemy, kiedy nastąpi jakiś przełom – czy za kilka tygodni, za kilka miesięcy, czy też dopiero za kilka lat. Nie wiemy też, jaki charakter będą miały zmiany. Przede wszystkim, czy powstanie na ich skutek prawdziwie wolna i suwerenna Rzeczpospolita, czy też nastąpi kolejna wałęsogomułkowska transformacja tego, co Polsce narzucono w roku 1944. Czy słusznie zlewam w jedno nazwiska dwóch „wodzów narodu”? Oczywiście były między nimi duże różnice. Gomułka nigdy nie odciął się od systemu komunistycznego i mówił jedynie o jego naprawieniu i znalezieniu „polskiej drogi do socjalizmu”. Wałęsa szczycił się tym, że sam własnoręcznie obalił komunizm. Jednak śmiało można powiedzieć, że zarówno Gomułka w 1956 r., jak i Wałęsa w 1989 r. dokonali tej samej manipulacji, zmieniając wszystko tak, by nie zmieniło się nic. Obaj dokonali jedynie zmiany zewnętrznej fasady tego, co zostało tu przywiezione na bagnetach w 1944 r. Ostatnio odnalazłem w internecie kronikę filmową PKF z 1956 r. Nigdy nie widziałem jej za komuny. Nigdy nie widziałem jej też w telewizji w tzw. wolnej Polsce. Kronika zaczyna się od ceremonii podpisania umowy o TYMCZASOWYM stacjonowaniu wojsk radzieckich na terenie Polski. Proszę zwrócić uwagę na tę „tymczasowość”... Jakoś później przestało się o tym mówić... Poza tym podkreślano także, że jest to umowa między dwoma suwerennymi państwami. Takich
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze