Sportowcy w „szponach” sportu

Dodano: 03/07/2017 - Numer 7-8 (137-138)/2017
fot. Grzegorz Momot/PAP
fot. Grzegorz Momot/PAP

Kiedy wygrywają i sięgają po najwyższe laury, hołubimy ich i otaczamy estymą. Krytykujemy i obsypujemy kąśliwymi komentarzami, gdy przegrywają. Sportowcy dzisiaj nie są tylko ludźmi uprawiającymi sport. W wielu przypadkach to ludzie na świeczniku. Muszą mieć niezwykle silną psychikę i poczucie własnej wartości, by przetrwać permanentną wiwisekcję. To wcale nie jest proste – jednego dnia być noszonym na rękach, a drugiego odsądzanym od czci i wiary. Jeśli dodamy do tego fakt, że życie sportowca poddawane jest nieustannej ocenie, możemy dojść do wniosku, że życie wyczynowego zawodnika wcale nie jest taką bajką, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście można powiedzieć, że dotyczy to tych najwybitniejszych. To prawda, jednak pewne aspekty życia wyczynowca są niezależne od tego, jak bardzo jest znany.  Tutaj rządzi pieniądz? Sport dostarcza rozrywki i emocji setkom milionów ludzi na całym świecie. W dzisiejszych czasach kibicowanie jest o wiele łatwiejsze niż jeszcze przecież nie tak dawno temu. Włączamy telewizor czy Internet i bez problemów możemy śledzić relacje z różnych wydarzeń sportowych. Bez kibiców sport by nie istniał, a bez mediów nie byłoby sporej części kibiców. Dzięki niemu identyfikujemy się ze społecznością miasta, regionu, państwa. Podczas występów reprezentantów kraju budujemy narodową tożsamość, podnosimy swoją dumę narodową. Kiedy „nasi” wygrywają, panuje euforia, gdy zaś przegrywają – narodowa rozpacz. Łaska kibica na pstrym
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze