Wiara? To brzmi dumnie

fot. jcomp - Fotolia
W imię politycznej poprawności neguje się dzisiaj wyznania wiary. Piętnuje się je i z nich szydzi. Śmieszą, niekiedy oburzają, odczytywane są jako przejaw zaściankowości i zacofania bądź hipokryzji czy też  ekshibicjonizmu. Czy bycie chrześcijaninem i przyznawanie się do tego jest dzisiaj rzeczywiście czymś wstydliwym?

Staramy się być postępowi, nowocześni, iść z duchem czasu. Hołdujemy nauce, która otwiera przed nami możliwości, o jakich kiedyś mogliśmy mówić jedynie w kategoriach science fiction. Nie mamy czasu, by zatrzymać się, pomyśleć o sobie i swoim miejscu w świecie. Gonimy za czymś, co nas nie syci i wciąż się nam wymyka, albo stoimy w miejscu, nie robiąc ze swoim życiem nic. Czy w tej sytuacji, tu i teraz w dzisiejszym świecie, jest jeszcze miejsce na wiarę? Na bycie chrześcijaninem, a przede wszystkim na okazywanie swej wiary i mówienie o niej?

Chodakowska na cenzurowanym
Ewa Chodakowska, popularna instruktorka fitness i trenerka personalna, umieściła na swym profilu facebookowym w Wielki Piątek zdjęcie krzyża i pod nim taki wpis: „W czasach kiedy umierają prawdziwe wartości… »Życzę wam wszystkim, drodzy bracia i siostry, byście przeżywali to Triduum sacrum, Czwartek, Piątek, Wielką Sobotę, wigilię paschalną, a potem Wielkanoc, coraz głębiej. Przeżywali, ale także dawali świadectwo. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!« – Jan Paweł II”. Chodakowska ma na swoim profilu ponad 2 mln fanów, oddźwięk jej wpisu był więc ogromny. Niestety pojawiło się wiele komentarzy negatywnych, w których fanki trenerki nie kryły swego oburzenia, jak choćby ten: „Rzadko komentuję, jednak jest to tak bulwersujące, że nie omieszkam wspomnieć, posty z zawartością religijną oraz polityczną są ostatnimi jakie powinna Pani umieszczać, tym bardziej dopingując Polki by o siebie walczyły, podkreślając patos marek marketingowych, którym również pewnie niesmak po tym poście pozostanie. Wiara to intymna sprawa – proszę to...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: