Trump zaskoczył Rosję

Dodano: 11/05/2017 - Numer 5 (135)/2017

4 kwietnia lotnictwo Asada dokonało gazowego ataku na Chan Szajchun – zginęło 86 osób, w tym 30 dzieci. 7 kwietnia USA odpowiedziały atakiem rakietowym na bazę rządową w Szajrat w prowincji Homs. Jednym ruchem Donald Trump zmienił bieg wydarzeń w Syrii, zadał ciężki cios Rosji i pokazał całemu światu, że Stany Zjednoczone znów są supermocarstwem, z którym trzeba się liczyć. Sygnały świadczące o zmianie stosunku USA do reżimu Asada dawały podstawę do przewidywań, iż Waszyngton i Moskwa mogą jednak znaleźć wspólny język w Syrii, a fundamentem ich współpracy będzie wojna z Państwem Islamskim. Jednak użycie przez reżim sarinu przeciwko cywilom zmieniło radykalnie stanowisko Donalda Trumpa. A za zmianą stanowiska poszło błyskawicznie działanie, na które nie zdecydował się kiedyś Barack Obama. Pierwszy raz od początku wojny w Syrii Amerykanie dokonali świadomego uderzenia na siły reżimu. Atak rakietowy na syryjską bazę pozwolił osiągnąć kilka celów jednocześnie i jest najbardziej błyskotliwym od wielu lat ruchem USA na scenie międzynarodowej. Trump odpowiedział na rosyjskie prowokacje i pokazał determinację amerykańską w Syrii. To pierwszy amerykański nalot na bazę, w której stacjonowały również siły rosyjskie. Waszyngton pokazał też, że na trwałe wraca jako główny rozgrywający do regionu, a jego obecność na Bliskim Wschodzie jest długoterminowa i trwała. Atak na Szajrat ma ogromne znaczenie dla wojny. Z powodów symbolicznych. Zaskoczył Kreml i Asada, dodał otuchy
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze